Fotolia.com | #116684913 | Autor: iaroshenko

Sadzenie róż w październiku – najważniejsze porady

Uważni czytelnicy naszego bloga z pewnością zauważyli, że często wskazujemy na to, jak ważne dla ogrodu są jesienne prace pielęgnacyjne. Warto jednak zaznaczyć, że nie dotyczą one tylko utrzymywania odpowiedniego porządku (choć o tym również pisaliśmy), lecz także przygotowywania ogrodu do sezonu wiosenno-letniego.

Co zatem można zaliczyć do wspomnianych przygotowań? Odpowiedź na to pytanie nie jest trudna, a wręcz nasuwa się sama: sadzenie roślin, które po zimowych mrozach będą ozdabiały naszą przydomową przestrzeń. Trochę na ten temat pisaliśmy już we wrześniu oraz w ostatnim artykule, poświęconym obowiązkom, z którymi ogrodnicy muszą się zmierzyć jeszcze w październiku. Temat ten jest jednak na tyle ciekawy, że należy go rozwinąć, przyglądając się uważniej tym roślinom, których sadzenie przypada właśnie na październik. Bez wątpienia trzeba zaliczyć do ich grona róże, które cieszą się ogromną popularnością i występują niemal w każdym ogrodzie.

Kiedy sadzić?

Pytanie to jest całkiem zasadne, ponieważ nie ma jednego obowiązującego terminu, który można wskazać. Róże sadzimy na wiosnę lub jesienią, choć większość ogrodników wybiera tę drugą porę roku. Przyczyn jest kilka, ale do najważniejszych z nich zaliczyć należy fakt, że róże posadzone na jesień szybciej się ukorzenią, a związku z tym, wiosną rozpoczną wcześniejszą wegetację. Uwagę zwrócić należy także na dostępność róż – jesienią w sprzedaży dostępne są przede wszystkim róże z odkrytym systemem korzeniowym, które trzeba posadzić jak najszybciej po dokonaniu zakupu, aby korzeń nie przeschnął.

Gdzie i jak sadzić?

Pomimo tego, że róże to rośliny wszechstronne, które mogą pojawić się niemal wszędzie – także w doniczkach lub w formie żywopłotu – wymagają one odpowiednich warunków, aby mogły rozwijać się i w pełni dojrzewać. Miejsce, w którym chcemy posadzić róże, powinno być słoneczne i osłonięte od wiatru. Pamiętać należy o tym, aby odpowiednio wcześnie je przekopać oraz wymieszać z nawozem. Gleba powinna być wilgotna, żyzna i charakteryzująca się sporą zawartością próchnicy. Po posadzeniu róż, trzeba uformować wokół nich kopczyk, którego wysokość będzie wynosić około dwadzieścia centymetrów.

O czym nie można zapomnieć?

Tak, jak wspominaliśmy – jeśli decydujemy się na róże z odkrytym systemem korzeniowym, najlepiej posadzić je niezwłocznie po przywiezieniu do domu. Jeśli natomiast jesteśmy zmuszeni odłożyć tę czynność w czasie, musimy pamiętać, że róże nagokorzeniowe bardzo szybko tracą wilgotność. Aby zapobiec wyschnięciu korzenia, trzeba przygotować tak zwaną kąpiel wodną, czyli zanurzyć korzeń na kilka godzin (około pięciu) w wodzie – tak, aby woda wchłaniana była na całej jego powierzchni. Ważne, aby wchłanianie to odbywało się w cieniu i nie trwało dłużej, niż dwadzieścia cztery godziny, bo po tym czasie następuje obumarcie korzeni.

Pamiętajmy jednak, że nie tylko róże są doskonałą ozdobą – jeśli jesteśmy niecierpliwi i chcemy, aby nasz ogród był piękny już teraz, możemy udekorować go na przykład wrzosami i daliami. Możemy też zdecydować się na ogród zimowy, który będzie dostępny niezależnie od pogody i zmiennych warunków atmosferycznych.

Napisz komentarz